Curve – jedna karta do wszystkiego

Hej, zarejestruj się za pomocą tego kodu promocyjnego i uzyskaj swoją kartę Curve, aby uzyskać niesamowite opłaty za wymianę za granicą i 5 GBP do wydania w dowolnym miejscu! Kod promocyjny: NMZMP3PE http://www.curve.app/join#NMZMP3PE

Za granicą działa trochę jak Revolut, ale nie wymaga zasilania rachunku. Pozwala płacić kilkoma kartami, porządkować wydatki i „cofnąć się w czasie”, gdy chcemy zmienić źródło finansowania już po zakupie. Usługa Curve ma kilka funkcji, które mogą spodobać się zwłaszcza „bankowym poligamistom”.

Prawdziwe innowacje na rynku usług finansowych zdarzają się dość rzadko. Zwykle nowości mają charakter stopniowych poprawek – dodawania funkcji, ułatwień, modyfikacji parametrów. Pojawienie się produktu, który trudno jest opisać jednym zdaniem, to wydarzenie niecodzienne. Propozycja brytyjskiej firmy Curve ma właśnie tę cechę – ciężko zamknąć ją w typowym dla rynkowych nowości schemacie „coś starego plus nowa funkcja”.

W największym uproszczeniu Curve to karta płatnicza, która nie jest powiązana z żadnym rachunkiem. Pełni tylko i wyłącznie rolę „nakładki” na inne karty – płacąc plastikiem Curve obciążamy inną należącą do nas debetówkę lub kredytówkę. Dlatego kluczową rolę w usłudze pełni aplikacja mobilna. Pozwala ona zarządzać kartami podpiętymi pod Curve i wskazywać tę, z której pobrane zostaną środki przy następnej transakcji. To jednak nie wszystko, wprowadzenie „plastiku-pośrednika” pozwoliło na dodanie kilku ciekawych możliwości.

Zakładanie konta Curve – tylko mobilnie

Usługa Curve dostępna jest wyłącznie dla posiadaczy smartfonów z systemem Android lub iOS. Serwis internetowy firmy jest rozbudowany, ale pełni wyłącznie funkcję informacyjną. Znajdziemy w nim m.in. odpowiedzi na najczęstsze pytania, dane kontaktowe i możliwość głosowania na nowe funkcje oraz raporty o pracach nad rozwojem aplikacji.  Pierwszym krokiem jest zatem zainstalowanie aplikacji ze sklepu Google Play lub App Store.

Curve w skrócie – wady i zalety

Usługa Curve może zainteresować przede wszystkim dwie grupy klientów – żonglujących na co dzień kilkoma plastikami oraz okazyjnie podróżujących. Dla pierwszych ważne będą wygoda jednej karty w portfelu i opcja cofnięcia transakcji, a także łatwość analizowania wydatków. Drugich zainteresuje zapewne oszczędność na kosztach przewalutowania.

Do najważniejszych zalet propozycji brytyjskiej firmy należą:

  • niski koszt podstawowej opcji – darmowa wysyłka karty i brak opłat za korzystanie,
  • opcja „cofnięcia czasu”, nie mająca swojego odpowiednika w ofercie innych wydawców,
  • łatwa w obsłudze, nie przeładowana funkcjami aplikacja z opcją logowania biometrycznego,
  • możliwość zaoszczędzenia na kosztach przewalutowania bez konieczności dbania o zasilanie rachunków walutowych,
  • narzędzia śledzenia i analizy wydatków – „mini-PFM” w aplikacji z powiadomieniami push.

Na pierwszy plan wśród wad wybijają się:

  • limity kwotowe w darmowej wersji pakietu – dotyczące wymiany walut bez spreadu, darmowych wypłat z bankomatów oraz operacji kartami,
  • brak obsługi Google Pay i Apple Pay,
  • brak obsługi standardu 3DSecure w transakcjach online,
  • brak możliwości zmiany numeru PIN karty w aplikacji, ubogie funkcje zarządzania plastikiem (np. limitami transakcyjnymi, zabezpieczeniami),
  • brak polskiej wersji serwisu internetowego i aplikacji mobilnej.